Dla kogoż zdrożny ten czyn popełniłem?

Ach, dla Edwarda to, dla mego brata;

Dla niego właśnie. On was nie mógł przysłać,

Abyście za to mnie zamordowali;

Bo ten grzech cięży na nim, tak jak na mnie.

Jeśli Bóg zechce pomścić ten występek,

O, to go pomści jawnie, bądźcie pewni.

Nie wydzierajcie Mu z rąk prawa gromu:

On krzywych, ciemnych dróg nie potrzebuje,

Aby się pozbyć tych, co mu źle służą.