Z kim bądź się zdybiesz, na każdego twarzy
Widzisz niepokój i znamiona trwogi.
TRZECI OBYWATEL
Tak zawsze bywa, bracie, w dniach przesileń;
Człowiek za bożym natchnieniem przeczuwa
Niebezpieczeństwo grożące. Wszak woda
Wzbiera, widzimy, przed nawalną burzą.
Ale zostawmy to Bogu. Gdzież waszmość?
PIERWSZY I DRUGI OBYWATEL
Idę na sądy.