Zgładzony został przez tę samą rękę,

Co ci zabójczo rany te zadała!

Z tych okien, dotąd otwartych, którymi

Wyszło twe życie, ja, niestety, czerpię

Dla moich oczu balsam bezskuteczny.

Przeklęta dłoń, co przejścia te otwarła!

Przeklęte serce, co do tego wiodło!

Przeklęta krew, co krew tę wytoczyła!

Oby ten nędznik, co nas śmiercią twoją

Przywiódł do nędzy, gorszej doli doznał