Tyś wykarmiła to monstrum, którego

Nieunikniony wzrok niesie zagładę.

STANLEY

Pójdź, pani; miałem zalecony pośpiech.

ANNA

Idę, gwałt sobie czyniąc. — O, bogdajby

Ten krąg złocisty, co mi skroń ma obwieść,

Z rozpalonego raczej był żelaza,

I aż do mózgu przepalił mi czoło!

Niechbym została pierwej namaszczoną