Kiedy na jego rękach jeszcze prawie

Dawał się widzieć ślad krwi wytoczonej

Z tego ziemskiego anioła, co moim

Pierwszym był mężem, i z tego świętego,

Którego właśnie zgon opłakiwałam —

O, gdym spojrzała wtedy w twarz Ryszarda,

Takie życzenie powstało w mej duszy

I tak do niego rzekłam: «Bądź przeklęty,

Ty, coś w tak młodym wieku mię uczynił

Tak starą wdową! niech troski oblegną