Już ja w tym będę, żeby za próg domu

Krokiem nie wyszła. Wyszukaj mi także

Jakiego chudopachołka, któremu

Córkę Klarensa oddałbym za żonę. —

Syn głupowaty, tego się nie lękam. —

Czegożeś tak się zadumał? Powtarzam:

Puść wieść, że Anna, moja żona, chora

I nie wykręci się pewnie od śmierci.

Idź: wiele bowiem zależy mi na tym,

Ażebym wszelkie nadzieje przytłumił,