Krnąbrnym, niesfornym było twe dzieciństwo;

Chłopięcy wiek twój strasznym, dzikim, wściekłym;

Młodzieńczość hardą i awanturniczą;

Wiek dojrzałości butnym, chytrym, krwawym,

Im łagodniejszym, tym niebezpieczniejszym,

Powijającym złość w uprzejmą barwę.

Jakąż mi chwilę radosną przypomnisz,

Którą by przebyt z tobą mię obdarzył?

KRÓL RYSZARD

Skoro podobać się wam nie mam daru,