Współtowarzysze broni, przyjaciele,

Ciężkim tyranii przygnieceni jarzmem,

Tak już daleko się posunęliśmy

Wgłąb kraju, żadnych nie spotkawszy przeszkód.

Ten dzik zuchwały, okrutny, łapczywy,

Co porył wasze winnice, zniweczył

Wasze zasiewy, co krew waszą chłepce

Jakby pomyje i z wnętrzności waszych

Koryto sobie robi, ten wieprz nędzny

W środkowym punkcie tej wyspy ma teraz