Niechaj przed wschodem słońca tu nadciągnie,

Inaczej jego syn strącony będzie

W bezdenną otchłań wiekuistej nocy.

Dajcie mi wina i przynieście świecę.

Niechaj mój biały Surrey osiodłany

Będzie na jutro — a drzewce mej lancy

Będzie hartowne i nie nazbyt ciężkie.

Ratklifie!

RATKLIF

Jestem, panie.