Innego konia! — Zawiążcie mi rany! —

Zmiłuj się, Jezu! — To nic; to sen tylko. —

Jakże mię dręczysz, tchórzliwe sumienie! —

Świeca błękitno się pali: — to północ. —

Drżące me ciało zimny pot okrywa,

Siebież się lękam? Tu nie ma nikogo

Oprócz mnie: Ryszard nie godzi w Ryszarda;

Jam wierny memu ja. Byłżeby tutaj

Jaki morderca? Nie — tak: ja tu jestem.

A więc uciekaj! — Przed kim mam uciekać?