Łzy rzewne.

KRÓLOWA MAŁGORZATA

Jak to? gryźliście się z sobą,

Gdym tu wchodziła, gotowi się pożreć,

A teraz wszyscy zwracacie się na mnie?

Czyż straszne Yorka przekleństwo tak wiele

Ważyło w niebie, żeby zgon Henryka,

Śmierć najmilszego mojego Edwarda,

Strata ich berła, moje stąd wygnanie,

Tyle niedoli miało czynić zadość