Daj pokój105 przysięgom.
Lubo106 się cieszę z twojej obecności,
Te nocne śluby nie cieszą mnie jakoś,
Za nagłe one są, za nierozważne,
Podobne niby do blasku, co znika,
Nim człowiek zdąży powiedzieć: «Błysnęło».
Dobranoc, luby107! Oby nam ten wonny
Miłości pączek przyniósł kwiat niepłonny!
Bądź zdrów! I zaśnij z tak błogim spokojem,
Jaki, z twej łaski, czuję w sercu mojem.