Benedicite!119

Cóż to za ranny głos tak mnie pozdrawia!

Młody mój synu, zły to znak, kto łoże

Próżne zostawia o tak wczesnej porze.

Troska odbywa straż w oczach starego,

A sen tych mija, których troski strzegą;

Ale gdzie czerstwa, wolna od kłopotów

Młódź głowę złoży, sen zawżdy przyjść gotów.

To więc tak ranne tu przybycie zdradza

Jakiś niepokój, któremu snu władza