Tu w samym środku mężnej jego piersi.

Straszny trup! straszny trup! blady jak popiół;

Cały zbroczony, cały krwią zbryzgany,

Zgęstłą krwią: ażem wzdrygnęła się patrząc.

JULIA

O pęknij, serce! pęknij w tym przeskoku

Z bogactw do nędzy! Do więzienia, wzroku!

Już ty nie zaznasz swobody uroku.

Jak nas na ziemi złączył jeden ślub,

Tak niech nas w ziemi złączy jeden grób.