MARTA

O! świątobliwy ojcze, powiedz, proszę,

Gdzie jest mąż mojej pani, gdzie Romeo?

OJCIEC LAURENTY

Tu, na podłodze, łzami upojony.

MARTA

Ach, on jest właśnie w stanie mojej pani,

Właśnie w jej stanie. Nieszczęsna sympatio!

Smutne zbliżenie! I ona tak leży

Płacząc i łkając, szlochając i płacząc.