Precz, wszetecznico! dziewko nieposłuszna!

Ja ci powiadam: gotuj się w ten czwartek

Iść do kościoła lub nigdy, przenigdy

Na oczy mi się więcej nie pokazuj.

Nic nie mów ani piśnij, ani trunij:

Palce mię świerzbią. Myśleliśmy, żono,

Że nas za skąpo Bóg pobłogosławił

Dając nam jedno dziecko; teraz widzę,

Że i to jedno jest jednym za wiele

I że w niej mamy bicz boży. Precz, plucho191!