PARYS

Niech mię Bóg broni świętym obowiązkom

Stać na przeszkodzie! Julio, w czwartek z rana

Przyjdę cię zbudzić. Bądź zdrowa tymczasem

I przyjm pobożne to pocałowanie.

wychodzi

JULIA

O! zamknij, ojcze, drzwi; a jak je zamkniesz,

Przyjdź płakać ze mną. Nie ma już nadziei!

Nie ma ratunku! Nie ma ocalenia!