KAPULET

Nie troszcz się; dojrzę wszystkiego

I wszystko będzie dobrze, za to ręczę.

Idź do Juleczki, pomóż jej się przebrać.

Ja się tej nocy nie położę; będę

Na ten raz pełnił urząd gospodyni.

Hej, służba! Cóż to? wszyscy się rozeszli?

Mniejsza z tym, pójdę sam hrabię uprzedzić

O zaszłej zmianie. Lekko mi na sercu,

Że się ten kozioł przecie opamiętał.