Bo jego świętość jest wypróbowana,

I nawet myśli tej nie chcę przypuszczać.

Lecz gdybym w grobie się ocknęła pierwej,

Nim mię Romeo przyjdzie oswobodzić?

To byłoby okropnie!

Nie udusiłażbym się wśród tych sklepień,

Gdzie nigdy zdrowe nie wnika powietrze,

I nie umarłażbym wprzód, nim Romeo

Przyjdzie na pomoc? A choćbym i żyła,

Czyliżby straszny wpływ nocy i śmierci,