Oddaje śmierci, kto oddaje ducha.

PARYS

Tak dawnom wzdychał do tego poranku

I takiż widok czekał mię u mety!

PANI KAPULET

Dniu nienawistny, przeklęty! ohydny,

Stokroć obmierzły, jakiemu równego

W obiegu swoim czas jeszcze nie widział!

Jedno mieć tylko, jedno biedne dziecko,

Jedną uciechę i jedną pociechę.