Tyś mię podeszła, obdarła, zgnębiła.

Przez ciebiem niebo stracił, okrutnico!

O Julio! luba! życie! już nie życie.

Nie mniej jednakże luba i po śmierci!

KAPULET

Zawistny, twardy, niecny, zbójczy losie!

Po cóż ci, po co było tak tyrańsko

Wniwecz obracać naszą uroczystość!

O moje dziecko! raczej duszo moja,

Nie moje dziecko, bo dziecko jest trupem;