I że znalazła mię nieżywym (dziwny

Sen, co pozwala myśleć umarłemu!),

Lecz ona swymi pocałowaniami

Tyle tchu wlała w martwe moje usta,

Żem nagle odżył i został cesarzem.

Ach, jakże słodką jest miłość naprawdę,

Kiedy jej mara taką rozkosz sprawia!

Wchodzi Baltazar.

Wieści z Werony! - Cóż tam, Baltazarze?

Czy mi przynosisz list od Laurentego?