Nie zwłócz214, nie pytaj, bo warta nadchodzi.
Pójdź, biedna Julio!
Znowu hałas.
Nie mogę już czekać.
wychodzi
JULIA
Idź z Bogiem, starcze; idź, ja tu zostanę.
Cóż to jest? Czara w zaciśniętej dłoni
Mego kochanka? Truciznę więc zażył!
O skąpiec! Wypił wszystko; ani kropli