Ciągniona cugiem drobniuchnych atomów,

Tuż, tuż śpiącemu przeciąga pod nosem.

Szprychy jej wozu z długich nóg pajęczych,

Osłona z lśniących skrzydełek szarańczy;

Sprzężaj60 z plecionych nitek pajęczyny;

Lejce z wilgotnych księżyca promyków;

Bicz z cienkiej żyłki na świerszcza szkielecie;

A jej forszpanem61 mała, szara muszka

Przez pół tak wielka62 jak ów krągły owad,

Co siedzi w palcu leniwej dziewczyny;