Wtedy mu nowe śnią się beneficja65

Czasem wkłusuje na kark żołnierzowi:

Ten wtedy marzy o cięciach i pchnięciach,

O szturmach, breszach66, o hiszpańskich klingach

Czy o pucharach, co mają pięć sążni67;

Wtem mu zatrąbi w ucho: nasz bohater

Truchleje, zrywa się, klnąc zmawia pacierz

I znów zasypia. Taka jest Mab: ona,

Ona to w nocy zlepia grzywy koniom

I włos ich gładki w szpetne kudły zbija,