Wieczerza stoi, spóźnimy się na nią.

ROMEO

Boję się, czyli68 nie przyjdziem za wcześnie;

Bo moja dusza przeczuwa, że jakieś

Nieszczęście, jeszcze wpośród gwiazd wiszące,

Złowrogi bieg swój rozpocznie od daty

Uciech tej nocy i kres zamkniętego

W mej piersi, zbyt już nieznośnego, życia

Przyśpieszy jakimś strasznym śmierci ciosem.

Lecz niech Ten, który ma ster mój w swym ręku,