Szkoda tylko, że padł płazem.
GONZALO
Jesteście szlachtą niepospolitego serca, gotowi ściągnąć księżyc z jego sfery, gdyby przypadkiem na niej pięć tygodni bez zmiany pozostał.
Wchodzi Ariel niewidzialny, grając uroczystą melodię.
SEBASTIAN
Bez wątpienia, i poszlibyśmy z nim jak z latarką na nietoperze.
ANTONIO
Nie gniewaj się tylko, dobry mój panie.
GONZALO
Ja? Uchowaj Boże! Zaręczam. Nie tak łatwo rozsądek mój zamącić. Czybyście raczej nie chcieli śmiechem do snu mnie ukołysać? Jestem nadzwyczaj znużony.