Zbyt tylko chętne, w swe ujęła więzy;

Różne kochałem dla cnót ich różnicy,

Lecz żadnej jeszcze tak całą mą duszą.

W każdej z nich zawsze jakaś skryta wada

Z jej najpiękniejszym kłóciła się wdziękiem,

Cały mu urok z wolna odbierała;

Ty jedna tylko, ty, nieporównana,

Wszystkie przymioty wszystkich stworzeń łączysz.

MIRANDA

Nie znam nikogo z płci mej; nie pamiętam