Śpiewały wiatry, a piorun jak organ

Poważny, straszny, wymówił mi głośno

Imię Prospera, zbrodnie me przypomniał.

Dlatego syn mój śpi na dnie błotnistym;

Pójdę go szukać głębiej, niż zapada

Sonda żeglarska i w mule z nim usnę.

Wychodzi.

SEBASTIAN

Niech naraz jeden tylko czart tu przyjdzie,

A pułk ich zbiję.