Dajcie mi ręce. Niech żal i zgryzota

Na tego duszę spadną, co wam teraz

Szczęścia nie życzy.

GONZALO

Niech tak będzie, Amen!

(wchodzi Ariel, za nim Kapitan i Bosman, odurzeni)

Patrz, patrz, mój królu! Nowi towarzysze!

Czy nie mówiłem: zuch ten nie utonie,

Póki na lądzie stoją szubienice?

Jak to, grzeszniku, ty, co na okręcie