Że jestem mądry; że dacie mi wolność,

Jak wiatr na morzu wiać, na kogo zechcę,

Bo to odwieczny błaznów jest przywilej.

Komu najbardziej błazeństwo dogryzie,

Ten się najgłośniej śmiać musi; a czemu?

Przyczyna widna, jak wielki gościniec:

Ten, kogo błazen mądrym słowem draśnie,

Błazeństwo robi, jeśli mimo bólu

Nie przyjmie ciosu obojętną twarzą;

Inaczej błazna strzał na wiatr puszczony