Smutnej Lukrecji wstydliwość.

Takie ze szczodrej natury ręki

Rozalinda wzięła dary;

Od jednych oczy, od drugich wdzięki,

Od wszystkich urok bez miary.

Takim urody Bóg ubrał ją wieńcem,

Mnie zrobił wiecznym urody tej jeńcem.

ROZALINDA

O miłosierny Jowiszu! Jak nudną homilią miłości nudziłaś twoich parafianów, a nie zawołałaś ani razu: „dobrzy ludzie, proszę o chwilę cierpliwości”.

CELIA