Wchodzi: Orlando i Jakub.

CELIA

Mącisz mi szyki. Lecz cicho, czy to nie on?

ROZALINDA

To on. Odejdźmy na stronę i słuchajmy.

Celia i Rozalinda odchodzą na stronę.

JAKUB

Dziękuję ci za twoje towarzystwo, choć na uczciwość, równie chętnie byłbym sam został.

ORLANDO

I ja to samo; przez grzeczność jednak dziękuję ci za twoje towarzystwo.