Nie taki to błazen, jak się zdaje.
ODREJ
Skoro więc nie jestem piękną, proszę bogów, żeby mnie zrobili uczciwą.
PROBIERCZYK
Uczciwość jednak w brzydkiej flądrze, to jak dobra potrawa w nieczystym naczyniu.
ODREJ
Nie jestem flądrą, choć, dzięki Bogu, jestem brzydką.
PROBIERCZYK
A więc dzięki Bogu za twoją brzydotę: fląderstwo może przyjść później. Bądź co bądź, biorę cię za żonę i w tym celu byłem u proboszcza najbliższej wsi, księdza Oliwera Psujteksta; obiecał mi przyjść tu do lasu, aby nas sparzyć.