OLIWER
Trzeba jednak koniecznie, żeby ci ją kto oddał, lub małżeństwo jest nieważne.
JAKUB
pokazuje się:
Dalej! Dalej! Jeśli tylko o to chodzi, ja mu ją oddam.
PROBIERCZYK
Dobry wieczór, dobry panie «Jak się nazywasz». Jakże zdrowie? Przyszedłeś w samą porę. Bóg ci zapłać za te ostatnie odwiedziny. Rad cię widzę. Zawsze to cacko w ręku? Proszę cię, nakryj głowę.
JAKUB
Czy chcesz gwałtem się ożenić, pstrokaczu?