Tak święta, tak jest czysta moja miłość,

Ja tak ubogi w urodę i wdzięki,

Że zbierać kłosy poronione w polu,

Po szczęsnym plonu całego żniwiarzu,

Jeszcze bogatym żniwem mi się wyda.

O, ja szczęśliwe żyć będę miesiące

Na jednym twoim zgubionym uśmiechu!

FEBE

Czy znasz młodzieńca, który mówił ze mną?

SYLWIUSZ