Nalegał, aby z sługą, który także

Utracił brata jednego z nim miana,

W świat mógł wyruszyć i szukać go wszędzie.

Tęskny obaczyć zgubione me dziecię,

Na szwank stawiłem to, co mi zostało.

Gdym się po Grecji przez lat pięć wałęsał,

Gdym wszystkie Azji splądrował wybrzeża,

Płynąc z powrotem, wbiegłem do Efezu,

Nie tak w nadziei, że znajdę mą stratę,

Jak żeby miejsca jednego nie minąć,