Nie przeczę, że osieł ze mnie; mógłbyś tego dowieść przez moje długie uszy. Służyłem mu od chwili urodzenia do dzisiaj, a za moją długą służbę nigdy nic nie dostałem od niego prócz cięgów. Gdy mi zimno, grzeje mnie kijem; gdy mi gorąco, chłodzi mnie kijem; kijem ze snu mnie budzi, kiedy śpię, kijem z krzesła podnosi, kiedy siedzę; gdy odchodzę, żegna mnie kijem, wita kijem, gdy powracam; noszę kij na grzbiecie jak żebraczka swego bachora i nie wątpię, że gdy mnie okulawi, o tym kiju od drzwi do drzwi chleba pójdę szukać.

Wchodzą Adriana, Lucjana, Kurtyzana, Szczypak i inni.

ANTYFOLUS Z EFEZU

Patrz, patrz, co za szczęście! Żona moja się zbliża!

DROMIO Z EFEZU

Pani, respice finem albo raczej, żeby prorokować jak papuga, strzeż się końca postronka.

ANTYFOLUS Z EFEZU

Czy jeszcze chcesz paplać?

Bije go.

KURTYZANA