Wierzaj mi, byłbym sam twoim rzecznikiem.

Lecz chociaż wyrok zapadł już na ciebie,

Choć go odwołać nie w mojej jest mocy

Bez ciężkiej krzywdy dla mego honoru,

Jaką mi wolno, okażę ci łaskę:

Jeszcze ci jedną całą dobę daję,

Ażebyś szukał twojego zbawienia.

Próbuj przyjaciół, których masz w Efezie.

Żebrz lub pożyczaj, byłeś znalazł sumę

I żył — inaczej dług zapłacisz gardłem.