Na jego palcu widziałam dokładnie,
Z złotym łańcuszkiem spotkałam go później.
ADRIANA
Być może, lecz go nigdy nie widziałam.
Teraz, sierżancie, idźmy do złotnika,
Bo chcę na koniec prawdy się dowiedzieć.
Wbiega Antyfolus z Syrakuzy z dobytą szablą, za nim Dromio z Syrakuzy.
LUCJANA
Wszechmocny Boże! Wymknęli się oba!