DROMIO Z SYRAKUZY

O, prawda, pani, i wzdycham za sianem.

Tak, jestem osłem, to rzecz dowiedziona;

Inaczej znałbym ją, jak mnie zna ona.

ADRIANA

Nie chcę być dłużej świata pośmiewiskiem

I nie chcę dłużej próżnych łez wylewać,

Gdy pan i sługa z cierpień moich szydzą.

Idźmy wieczerzać; Dromio, pilnuj bramy.

Pójdź ze mną, mężu, do mojej komnaty,