Czas prosić, panie, bo gościom już nudno.
ANTYFOLUS Z EFEZU
Wiatr dmie od lądu i wpłynąć nam trudno.
DROMIO Z EFEZU
Podziękuj Bogu, żeś w ciepłej kapocie,
Bo w zęby dzwonić i dreptać po błocie,
Kiedy na stole ciepła zupa czeka,
To o szaleństwo przyprawi człowieka.
ANTYFOLUS Z EFEZU
Przynieś mi lewar; strzaskam drzwi ze złości.