Ledwo oddycham, milordzie.
KENT
Nic dziwnego, tak zmordowałeś twoje męstwo. Tchórzliwy hultaju, natura ciebie się wyrzeka; krawiec cię uszył.
CORNWALL
Dziwne z ciebie stworzenie; krawiec uszył człowieka?
KENT
Krawiec, panie! Rzeźbiarz albo malarz nie mógłby tak źle go zrobić, choćby tylko dwie godziny swoje praktykował rzemiosło.
CORNWALL
Powiedz, skąd wszczęła się wasza kłótnia?