Daj mi cierpliwość! Jej mi tylko trzeba!

Widzisz tu, Boże, ubogiego starca

Lat i boleści zgiętego brzemieniem!

Jeśli ty serca córek tych buntujesz

Przeciwko ojcu, nie rób ze mnie głupca

W pokorze ducha znoszącego krzywdę,

Ale szlachetnym pierś mą natchnij gniewem!

Niech broń niewieścia, łza, lic mych nie kala!

Nie, czarownice wyrodne! Ja na was

Takiej dokażę zemsty, że świat cały —