Gdy szlachcic będzie mistrzem swojego krawczyka,

Gdy będą za kacerza palić zalotnika,

Gdy trybunał każdemu dobry sąd wymierzy,

Gdy nie będzie ubogich giermków ni rycerzy,

Kiedy potwarz z ludzkiego ucieknie ozora,

Z jarmarków rzezimieszki znikną jak kamfora,

Gdy lichwiarz będzie złoto na polu rachował,

A rajfur z kortezaną kościoły budował,

Na angielskiej wtedy grzędzie

Wszystko tak się zamajaczy,