On nam to wróżył. O, biedny wygnaniec!

Król traci rozum, mówisz, przyjacielu,

I ja ci wyznam, żem prawie oszalał.

I jam miał syna, dziś go się wyrzekłem;

Na moje życie godził on niedawno,

Bardzo niedawno. Ja go tak kochałem!

Nigdy syn ojcu swemu nie był droższy.

Żeby ci prawdę wyznać, przyjacielu,

ciągle burza

Błagam cię, panie —