Jego i twoja, i jego obrońców

Śmierć niezawodna. Unieś go natychmiast,

A ja ci drogę ratunku pokażę.

KENT

Znękana bólem śpi teraz natura.

Sen będzie może balsamem twych zmysłów,

Które uleczyć trudniej może będzie,

Gdy raz sposobna przeminie godzina.

Do Błazna:

I ty nam pomóż twego unieść pana,