Słuchaj mnie, nędzniku,

Słuchaj na twoje należne mi maństwo!

Gdyś mnie chciał skłonić do złamania słowa,

(Czegom się jeszcze nigdy nie dopuścił)

Gdy się zuchwale poważyłeś stawić,

(Czego znieść broni honoru uczucie)

Oto zapłata twojej jest śmiałości:

Pięć dni ci daję, byś się zaopatrzył

W potrzebne środki przeciw nędzy życia,

Szóstego plecy odwróć nienawistne