Książę się zbliża.
Wychodzi. — Wchodzi Albany.
GONERIL
Wartam była świstu42.
ALBANY
Nie jesteś warta pyłu, o Goneril,
Który wiatr miota na twoje oblicze!
Twój mnie charakter straszy, bo natura,
Która swym własnym pogardziła szczepem,
Trudno, by w pewnych trzymała się karbach.