Już nam to wiadomo;

Na ich przyjęcie wszystko tu gotowe.

O, drogi ojcze, w twojej sprawie walczę!

Wielki król Francji zlitować się raczył

Nad mą żałobą, nad moimi łzami.

Broń nam podaje nie pycha nadęta,

Lecz święta miłość i prawa ojcowskie.

Ach, kiedyż ujrzę, kiedyż go usłyszę?

Wychodzą.

SCENA V